W supermarketach, TV i na innych blogach pojawia się tematyka świąteczna. To i ja nie będę gorsza ;-) Dziś głównym bohaterem będzie Piernikowy Ludzik czyli Gingerbread Man. ;-) Zajęcia oparte są na opowiadaniu, które trochę przerobiłam i skróciłam, bo wszystkie wersje wydawały mi się długie i trudne. Czytanie zaczynam zawsze od Super Simple Song 2 - "Please sit down" - fajnie wycisza dzieci i je skupia. Później, po zapoznaniu z historią przechodzimy do zabaw ;-)
Cross the river Rozkladamy niebieski materiał (w moim przypadku pareo plażowe ;-)) albo po prostu worek na śmieci, który udaje rzekę. Na nim rozkładamy flashcards, które udają kamyki. Dzieci mają przechodzić przez rzekę, następując na podane przez nauczyciela słowo.
Make a Gingerbread Man
Wycinamy Piernikowego Ludzika i rozcinamy na sześć części - ręce, nogi, głowa i brzuch. Z tyłu piszemy cyferki. Dzieci rzucają kostką i wyrzucona nazywają flashcards. Jeżeli poprawnie powtórzą słowo mogą przyłożyć część ciała Gingerbread Man'a, aż powstanie cały. ;-) Na koniec, żeby rozruszać trochę dzieci proponuję piosenkę:
I uwaga: DODATEK. Scenariusz przedstawienia po angielsku, które możecie zrobić z dzieciakami. Piernikowa paczka do pobrania tutaj. Pozdrawiam ;-)
Dziś mniej "straszna" wersja Halloween i poniekąd sposób na jego "obejście" ;-) skupiamy się dzisiaj na dyniach, częściach ciała, emocjach.
Body parts
Fajna piosenka, w ktorej utrwalamy części ciała (a właściwie twarzy). Nada się nawet do 3-latków.
Emotions
Możemy skupić się także na emocjach, które swietnie są wyrażone na dyniach. Wprowadzić możemy za pomocą flashcards i powyższej piosenki. Przykłady zabaw:
Make a Jack- o'- lantern - drukujemy cztery puste dynie oraz części ciała dla każdej z nich. Rodzielamy je i laminujemy (para oczu, usta, nos itp.). Dajemy dzieciom woreczek, piłkę, cokolwiek. Puszczamy muzykę, dzieci podają sobie przedmiot. Na której osobie zatrzyma się przedmiot, ta wyciąga jakąś część, nazywa ją (np. eyes) i umieszcza na dyni. Gra trwa tak długo, aż dynie nie będą skończone. Potem nazywamy wszytkie emocje.
Guess! - wybieramy jedno dziecko, które siada na środku. Zamyka oczy, reszcie pokazujemy jedno z flashcards, którą później chowamy. Przedszkolak, który jest w środku musi zgadnąć o jaką emocję chodzi.
Throw! - Prosta i uniwersalna zabawa. Dzieci rzucają woreczkiem/piłką w flashcards. Na co wypadnie - taką nazwę mówimy.
No i na koniec: książeczka inspirowana E. Carlem ;-) Orange pumpkin, orange pumpkin, what do you see? W środku znajdują sie też dwie gry: memory oraz domino. Książeczkę pobieramy tutaj.
Inne fajne piosenki znajdują się na moim kanale na YouTube.
Hello! Trochę mnie tu nie było, ale przygotowalam kilka fajnych materiałów i zamierzam nadrobić zaległości. Dziś skupimy się na święcie Halloween - na jego "straszniejszej" wersji :-) (w następnym wpisie pojawią się propozycje zabaw dyniowych). Co możemy robić fajnego z dziećmi? Dużo rzeczy ;-) Po pierwsze: flashcards. Można pobrać z SSS albo tutaj. Z flashcards i halloweenowych kubeczków możemy utworzyć wieżę. Dzieci powtarzają i ćwiczą nazwy słów, a potem robimy z flash'ów halloweenową wieżyczkę ;-)
Dzielimy dzieci na dwie drużyny. Z każdej drużyny wybieramy po kolei po jednym dziecku. Zadaniem dzieci jest doprowadzenie pająków do pajęczyny... dmuchając na nie. Która drużyna ma więcej pająków - wygrywa.
Haunted house
Dochodzimy do nawiedzonego domu. W nim czekają na nas kolejne zadania. (Domek nie mój, ale jest świetny i zamierzam taki sobie sprawić).
Cards
Dzieci siedzą w kole. Puszczamy muzykę (najlepiej jakiś podkład do halloweenowej muzyki z SSS) i dajemy dzieciom jakiś przedmiot. To moze być cokolwiek - piłka, woreczek, co tylko przyjdzie Wam do głowy! W moim przypadku to koszyczek
Dzieci po kolei podają sobie przedmiot. Co jakis czas zatrzymujemy muzykę. Dziecko, które akurat trzyma koszyczek musi odwrócić jedną kartę i wykonać napisane na niej zadanie. Karty można pobrac tu
Who took the candy?
(O piosenkach później) Najpierw tłumaczymy dzieciom hipotetyczną sytuację - o tym, że ktoś przebranych zabrał wszystkie cukierki. Później śpiewamy piosenkę pokazując flashcards. Gdy już wychodzi na jaw kto ukrał wszystkie słodycze przechodzimy do następnej zabawy. (download here)
Znowu dzielimy dzieci na dwa zespoly. Każda drużyna dostaje 12 kart - 10 cukierków i dwa wampirki. Karty leżą obrazkiem do dołu. Zadaniem dzieci jest odkrywanie cukierków - w przypadku odkrycia karty z wampirkiem trzy zdobyte już cukierki wracają z powrotem do puli. Zwycięstwo może być rozstrzygnięte na dwa sposoby: albo gramy na czas (dajemy sobie np. 5 minut i która drużyna zbierze wiecej - ta wygrywa), albo na ilość (w tym wypadku gramy tak dlugo, aż któraś z druzyn nie zdobędzie 10 cukierków). Gra fajnie rozwija pamięć, bo trzeba wiedzieć, gdzie wampirki się ukryły, co choć wydaje się nam banalne - dzieciom może sprawiac problem. Mam nadzieje, ze sie podobalo. CDN Pozdrawiam ;-) G.
Dzisiaj trochę o piosenkach dla najmłodszych grup. Sprawdzą sie szczególnie na początku roku - we wrześniu zazwyczaj jest tylko płacz, wszystkie chcą do mamy ;-) mi w zeszlym roku te piosenki się sprawdziły i dzieciom bardzo się podobały ;-)
Oto mój number one! ;-) do tego przydałaby sie pacynka jakaś. Nie musi być super hiper, nawet używane się sprawdzą.
Inną fajną piosenką jest ta. Najpierw wyjaśniamy dzieciom słowa, które tu się pojawiają, uczymy gestów. Potem spiewamy ;-)
No i jeszcze jedna. Liczymy, skaczemy... filozofii nie ma :)
Dzisiaj o trochę o jesieni... mojej ulubionej porze roku. Lubie gdy świeci słonce, ale nie ma juz upałów... i lubie rześkie poranki i kolorowe liście na drzewach. I z tej okazji przygotowałam kilka propozycji zabaw. Rozsypujemy na podłodze kolorowe liście. Prosimy dzieci, aby wybraly sobie po jednym. Siadamy w kółeczku. możemy w ten sposób powtórzyć kolory, liczby (mówimy dzieciom, aby podniosły ręce z liscmi w kolorze red - liczymy ile ich jest itp.) oraz trochę się poruszać ;-) A mianowicie: dzieci wstają, a my mówimy im "yellow leaves - clap your hands, please!", "red leaves - jump!" itp. Na początku warto pokazywać kolory, o których wspominamy. Później można robić juz bez pokazywania.
Liście wkładają dzieci do woreczka, siadają w kółku a my wyciągamy flashcards (można je pobrać tutaj). Ćwiczymy kilka razy słowa (o wprowadzaniu słownictwa napiszę później). I przechodzimy do innych zabaw: MEMORY: wersja kasztankowa, zasady jak przy zwykłej grze. (do pobrania tutaj). Z tym, że odsłonięta para już zostaje (nikt jej nie zabiera) i wspólnie powtarzamy słowo.
wybieramy po kolei po jednym dziecku. Liściem przykrywamy obrazek i odsłaniamy kawałek. Trzeba zgadnąć o co chodzi. Jeśli nie wiadomo, odsłaniamy większy kawałek obrazka.
Kto jest szybszy? Tym razem wybieramy parę - mówimy nazwę jakiego słowa - kto pierwszy dotknie (prawidłowo!) obrazka, ten lepszy ;-)
Flashcards zmieniają się w liście i... rzucamy nimi na dywan. Te, które spadną obrazkiem do dołu odsłaniamy (możemy wcześniej pobawić się w zgadywanie) i wspólnie nazywamy.
Mam nadzieję, że zabawy się podobają i zainspirują Was do skorzystania z nich lub wymyslenia własnych. Pozdrawiam ;-)
Dzisiaj parę piosenek o tematyce jesiennej ;-) Pierwsza z nich:
Bardzo fajna, choć moim zdaniem troche przydługa. Osobiście wybrałabym jedną zwrotkę lub dwie i nauczyła dzieci.
Jest świetna, według mnie! Powtarzamy przy okazji części ciała, dzieci mają przerywnik w postaci ruchu. No i robi się coraz szybciej... co dzieci uwielbiają! :)
Ta, według mnie nadawałaby sie do młodszych grup. Tylko znowu - warto skupić się na jednym aspekcie (liczby lub kolory). Chyba, ze dzieci juz je znają, ale w 3 latkach mogą pokazywać np. na paluszkach i liczyć do trzech. No i ostatnia: